Internet jest właściwie
wszechobecny. Nie można się nie zgodzić z tym założeniem. Nawet
jeśli ktoś nie korzysta z bogactw Sieci bezpośrednio, w jakiś
sposób pozostaje z nią związany. I chociaż mamy z nim styczność
na co dzień, tak naprawdę niewiele wiemy o samej istocie Internetu.
Mowa tu nie tylko o historii, ale także o możliwościach działań
w sieci. Znikoma struktura także wydaje się godna uwagi.
Masowy dostęp i dosłowna
wolność zamieszczania materiałów sprawiły, że Internet stał
się czymś w rodzaju info-śmietnika. Na gruncie wirtualnym nie da
się ogarnąć wciąż rozrastającego się chaosu, ale można
przynajmniej próbować przyglądać się Sieci z punktu widzenia
nauki. I to właściwie każdej. Internet może być poddawany
analizie przez psychologów, socjologów, filozofów, znawców
wszelkiego rodzaju dyscyplin. Z tego prawa korzysta autorka
„Galaktyki języka internetu”. W jedenastu esejach próbuje
zawrzeć filologiczny pogląd (literaturo- i językoznawczy) na
wybrane zagadnienia, które uznała za szczególnie interesujące w
internetowej komunikacji.
Co przede wszystkim rzuca
się w oczy na samym początku, to świetne przygotowanie
bibliograficzne. Świetne przede wszystkim dlatego, że
wielopoziomowe. Autorka podzieliła źródła na te tradycyjne
(publikacje zwarte i periodyki) oraz internetowe. Obecność tych
drugich nie jest niczym szczególnym, zważywszy na charakter
książki, jednakże sięgniecie do poważanych czasopism (chociażby
„Tekstów Drugich”), czy prac autorstwa Einsteina, Fromma,
Foucaulta (i wielu innych znakomitych osobistości) potwierdza
wnikliwość warsztatu badaczki. Joanna Wrycza próbuje tym samym
podjąć poruszane w esejach tematy z wielu, często sprzecznych
punktów widzenia, co niekiedy nadaje tekstom kształt syntezy,
pewnego rodzaju omówienia.
Nie oznacza to jednak, że
autorka pozostaje bezkrytyczna wobec opisywanych zjawisk. Wprost
przeciwnie. W artykułach poświęconych projektom spod znaku Wiki
stara się nie tylko zachwycać idealistycznymi pobudkami tworzenia
tzw. „serwisów masowej wiedzy”, ale także podchodzi do pomysłu
realistycznie i w przekonujący sposób neguje użyteczność obecnej
formy internetowej leksykografii.
Poza wspomnianymi
tematami „Galaktyka języka internetu” porusza także problem
komunikacji polifonicznej. Co prawda nie narodziła się ona wraz z
Siecią, ale stała się jak gdyby jej wyznacznikiem. Autorka zderza
tradycyjną recenzję z przeróżnymi formami spotykanymi w
wirtualnym świecie – od zwykłego komentarza do tzw. e-recenzji. W
tematykę wielogłosowości wpisuje się także esej poświęcony
kulturze prowadzenia sporów na forum internetowym. Struktura i
sposób konwersacji zostają przedstawione poprzez zderzenie z
historycznymi formami dyskusji kilkuosobowych.
Ponadto w książce
czytelnik znajdzie teksty typowo filologiczne – analizę zjawiska
emotikon w kontekście interpunkcyjnym, obrazkowości komunikacji
jako nowego systemu piktograficznego oraz (już podpadające pod
literaturoznawstwo) artykuły poświęcone nowoczesnej powieści
epistolarnej (e-mailowej), gatunkowej przynależności blogów i
pozycji tradycyjnych tekstów drukowanych wobec formatów cyfrowych.
W ramach podsumowania
należy wspomnieć, że zaprezentowany przez wydawnictwo Novae Res
zbiór stanowi jedynie podstawę do filologicznych badań nad
Internetem (rozumianym przede wszystkim jako sposób życia).
Możliwości analizy są niemalże nieskończone. Mam nadzieję, że
„Galaktyka języka internetu” nie będzie jedyną tego typu
pozycją na rynku.
Warto, po tysiąckroć
warto. Nawet jeśli z filologią ma się niewiele wspólnego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz