„Ptak Śmierci” –
tak zatytułowano zbiór zawierający nagradzane opowiadania i
mikropowieści Harlana Ellisona. Wybór pierwszorzędny.
Większość tekstów
utrzymuje się w psychodelicznym klimacie koszmarnego snu, co
sprawia, że jednoznaczny odbiór staje się niemożliwy. Proza w
wykonaniu Ellisonowskim to wspinaczka na szczyty kunsztownego absurdu
przeplatanego mniej lub bardziej znanymi problemami świata i
literatury, a jednocześnie nie ma w niej miejsca na powtarzalność.
Każdy tekst stanowi odrębne, oryginalne spojrzenie na
rzeczywistość, a ściślej – jej odbicie w potwornie
powykrzywianym zwierciadle. Właściwie można zaryzykować
stwierdzenie, że nie jest to zwyczajna proza. To proza poetycka.
Wyszukana, zaskakująca, czasem dotykająca mistyki i nie zawsze do
końca zrozumiała, ale, jak mawiał T.S. Eliot: „Prawdziwa poezja
przemawia do nas, zanim ją zrozumiemy”.
W książce czytelnik znajdzie osiem
opowiadań:
- „Bestia, która wykrzyczała miłość w sercu świata” – o następstwie wydarzeń, przypadku i roli, jaką w odgrywa przy tym czas. Uczucia i zdarzenia przemieszczają się w czasoprzestrzeni, często uderzając tam, gdzie nikt nie zawinił.
- „Jefty ma 5 lat” – nikt z nas nie lubi się starzeć i zapewne każdy ma wybrane miejsca swojego życia, do których chętnie by wrócił. Doświadczy tego także główny bohater opowiadania, ale, w przeciwieństwie do nas, Donald otrzyma możliwość pozornego powrotu do zaginionych chwil. A wszystko dzięki Jefty’emu, który wciąż ma 5 lat.
- „Dryfując między wysepkami Langerhansa...” – historia wniknięcia w siebie. Dosłownego. Próba odnalezienia spokoju wewnątrz własnego organizmu, który ma szansę stać się wiecznym azylem. Nawet dla tych najbardziej zagubionych.
- „Nie mam ust, a muszę krzyczeć” – piątka ocalałych z uśmierconej ludzkości próbuje walczyć z utrzymującą ich przy życiu, pełną nienawiści maszyną. Zemsta ma wiele twarzy, a wybawienie nie zawsze oznacza powrót do utraconej rzeczywistości.
- „Rola marzeń sennych” – sny nie przewidują przyszłości, nie rozwiązują problemów z codziennością. Pomagają zapomnieć. Lonny McGrath przebędzie męczącą drogę, zanim zrozumie, dlaczego dręczy go bez przerwy ten sam koszmar.
- „Paladyn zagubionej godziny” – czas nie jest wartością abstrakcyjną, a data to nie tylko umowa pomiędzy rządami państw świata. Gdzieś na ziemi znajduje się zegar przetrzymujący jedyną zagubioną w historii świata godzinę. Ten zegar nie może pozostać bez właściciela.
- „Ukorz się pajacu, rzecze Tiktaktor” – harmonogram stworzono, żeby pomagał ludziom, ale z czasem to on zawładnął ich życiem. Razem z władzą, która pilnuje punktualności każdego obywatela. Tak dokładnie, że może odbierać czas spędzony wśród żywych. Tylko jedna osoba ma odwagę się spóźniać. Czy słusznie?
- „Ptak Śmierci” – ziemia została stworzona przez nich. Ale nie byli jedyną rasą budowniczych. Pewnego dnia przybył szalony. Pozwolił ludzkości zapomnieć o stwórcach, a ostatniego z nich nazwał Wężem i skazał na wieczne potępienie w oczach ludzi.. Na nieszczęście dla szalonego, nie wszyscy potrafili ślepo wierzyć w to, co zapisano.
Zbiór zdecydowanie godny polecenia.
Nie tylko dla czytelników fantastyki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz